top
logo

Jesteśmy również na

Współpracujemy z

 

  

 

Certyfikaty

WYWIAD SAMORZĄDU UCZNIOWSKIEGO Z...

Tym razem wywiad przeprowadziliśmy z p. Piotrem Kopką, nauczycielem historii w Zespole Szkół Łączności.

Dlaczego jest nazywany przez niektórych nauczycieli smakoszem kawy? Czemu został nauczycielem? Jak wspomina swoich uczniów? Wszystkiego dowiecie się z wywiadu Samorządu Uczniowskiego! :)



Michał Orzyłowski: W ciągu Pańskiej kariery nauczyciela z pewnością miał Pan wiele ciekawych i zabawnych lekcji. Z którą klasą miał Pan najzabawniejsze lekcje?

Piotr Kopka: Przed Zespołem Szkół Łączności pracowałem również w prywatnym gimnazjum. Tam było masę fajnych i zabawnych lekcji, ale i w Naszej szkole znalazłoby się trochę takich lekcji, szczególnie kiedy prowadziłem zajęcia z wiedzy o kulturze, to klasy artystyczne przebierały się i wystawiały różne scenki związane z aktualnie omawianym tematem. Miło też wspominam zajęcia z historii rozszerzonej, gdzie czasami klasy liceum wcielały się w różne postacie historyczne.

MO: Jakie stroje i scenki najbardziej zapadły Panu w pamięci?

PK: Oj trochę tego było.. pamiętam jak jedna z klas przebrała się w stroje o tematyce starożytnej Grecji oraz jednego z uczniów, który ubrał się w mundur wehrmachtu. Nie zabrakło również stylizacji kulturowych z różnych regionów Polski jak i świata. Stroje, jak i odgrywane przez uczniów scenki, charakteryzowała różnorodność. :)

MO: Co roku kolejne klasy maturalne opuszczają mury Naszej placówki. Które z tych klas najlepiej Pan wspomina?

PK: Najlepiej wspominam swoją pierwszą klasę maturalną - liceum artystyczne, która ukończyła szkołę w 2014 roku. Była to moja pierwsza klasa, której byłem wychowawcą, w ZSŁ.

MO: Kiedy i w jaki sposób się narodziło Pańskie zainteresowanie przedmiotami historycznymi?

PK: W sumie to historią interesuję się od dziecka, mój tata, którego hobby była historia, zaraził mnie nią. Podsuwał mi do czytania różne książki historyczne.

MO: Jako nauczyciel i hobbysta historyczny z pewnością ma Pan swój ulubiony okres historyczny. Jaki on jest?

PK: Moim ulubionym okresem historycznym jest okres epoki nowożytnej ze względu na zachodzące w tamtym czasie odkrycia geograficzne i reformację oraz okres elżbietański, ale uważam, że to już raczej ze względu na fascynację historią Wielkiej Brytanii oraz Irlandii. :)

MO: Co skłoniło Pana do rozpoczęcia kariery nauczycielskiej?

PK: Moim planem było zostać lekarzem, ale nie udało mi się dostać na weterynarię. Ostatecznie dostałem się na wydział historyczny Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie swoich studiów doszedłem do wniosku, że mogę dzielić się swoim hobby z innymi. Dlatego zostałem nauczycielem.

MO: Jest Pan wychowawcą jednej z klas technikum. Jak wiadomo na wychowawcy, w dużej mierze, spoczywa odpowiedzialność za proces kształcenia swoich podopiecznych. W jaki sposób współpracuje Pan ze swoimi wychowankami?

PK: Sposób w jaki współpracuję z uczniami jest zróżnicowany. Zawsze w swojej pracy jako wychowawca staram się zrozumieć drugą osobę. Skłaniam uczniów do rozmowy gdy pojawia się jakiś problem i staram się im pomagać w rozwiązywaniu różnych problemów szkolnych jak i czasami osobistych.

MO: Jakie jest Pana zdanie na temat zmian w systemie szkolnictwa na przestrzeni ostatnich kilku lat?

PK: Zmienia się...  Osobiście nie jestem przychylnie nastawiony do, tak szybko wprowadzanych, reform w systemie oświaty, choć jestem za tym, aby liceum było 4-letnie, a technikum 5-letnie ze względu na to, że uczniowie mają więcej czasu na przygotowanie się do egzaminu maturalnego, podczas którego jest sprawdzana Wasza wiedza z całego, dość obszernego, etapu nauczania. Z resztą szkoła średnia, to przecież jeden z najlepszych okresów życia! ;)

MO: Jak Pan widzi sytuację gospodarczą naszego kraju po epidemii koronawirusa?

PK: Jest to uzależnione od wielu, różnych czynników, ale jedno jest pewne - musimy przygotować się na kryzys - jest to nieuniknione.

MO: Wielu uczniów z naszej szkolnej społeczności lubi Pańskie lekcje i uważają Pana za jednego z lepszych nauczycieli. W jaki sposób motywuje Pan uczniów do aktywnego udziału w lekcji i sprawia, że uczniowie je pozytywnie wspominają?

PK: To pytanie jest raczej dla uczniów. Ja, przychodząc do szkoły, staram się wykonywać swoją pracę najlepiej, jak potrafię, jednak uważam, że mój sposób nauczania nie jest jeszcze idealny. Czasami mam wrażenie, że podczas omawiania różnych, historycznych zagadnień za bardzo angażujemy się w wątki poboczne, zamiast skupić się na najważniejszych wątkach głównych.

MO: Jak Pan wspomina czasy, kiedy był Pan jeszcze uczniem?

PK: Hehehe... nie lubiłem szkoły, ale uczyłem się w miarę dobrze, zwłaszcza biologii i chemii - były to niegdyś moje ulubione przedmioty - historię po prostu umiałem. ;) Za czasów mej młodości chodziłem do liceum technicznego o profilu kształtowanie środowiska. To było jak połączenie liceum i technikum - taki eksperyment edukacyjny, który moim zdaniem nie wypalił. Wbrew pozorom nie żałuję swojej decyzji w kwestii wyboru szkoły. Szkoła należała do zespołu szkół na ulicy Górnośląskiej. Obecnie jest tam już tylko chyba Liceum Baczyńskiego. System edukacji na pewno się różni. Według mnie, za moich czasów, było znacznie więcej materiału i się nikt tak nie przejmował uczniem jak teraz. Nie było dostosowań - po prostu albo się uczyłeś, albo nie. Nauka była dość czasochłonna, ale kiedy znalazła się chwila dla mnie lubiłem spędzać czas na czytaniu książek oraz spotykaniu się ze znajomymi.

MO: Czy będąc nauczycielem wraca Pan do czasów, kiedy Pan był uczniem? Jeśli tak, to w jakich okolicznościach?

PK: Dzisiejsza młodzież różni się od tej z moich czasów, więc trudno to porównać. Do czasów szkolnych wracam jak widzę jak moi wychowankowie ściągają na sprawdzianach. Przypomina mi się mój czas, kiedy byłem w Waszym wieku, i ściągałem czasami na sprawdzianach - szczególnie na fizyce.

MO: Panie profesorze, zdaniem niektórych nauczycieli pija Pan tyle kawy, że można by Pana nazwać jej smakoszem! Jaki jest Pański ulubiony rodzaj kawy i dlaczego?

PK: Nie nazwałbym siebie smakoszem... Po prostu lubię pić kawę . W szkole pijam zwykłą, rozpuszczalną, ale w domowym zaciszu sypaną z ekspresu - i ta jest moim zdaniem najlepsza!

MO: Serdecznie dziękuję


bottom

Zespół Szkół Łączności